Skip navigation

Please use this identifier to cite or link to this item: http://hdl.handle.net/20.500.12128/5220
Full metadata record
DC FieldValueLanguage
dc.contributor.advisorKopania, Jerzy-
dc.contributor.authorKrasucka, Katarzyna-
dc.date.accessioned2018-07-06T09:44:02Z-
dc.date.available2018-07-06T09:44:02Z-
dc.date.issued2009-
dc.identifier.urihttp://hdl.handle.net/20.500.12128/5220-
dc.description.abstractW niniejszej pracy interesuje nas rzecz szczególna i niezmiernie konkretna, a mianowicie: czy człowiek będąc świadkiem jawnego i ewidentnego zła, może i powinien temu złu się sprzeciwić za pomocą siły, a jednocześnie czyn jego w pełni będzie uznany za słuszny, a grzeszność jego nie pogłębi się na tyle, aby uznać jego samego za człowieka złego; oraz czy grzeszność ta nie będzie większa, niż gdyby w ogóle nie podniósł miecza, pozostając biernym, bądź nawołując jedynie złoczyńcę do opamiętania się i odstąpienia od zadawania cierpień swej ofierze. Czy uznanie dopuszczalności odpowiadania na zło siłą nie powoduje zawężania rozumienia chrześcijaństwa i samego Boga poprzez odebranie temu rozumieniu perspektywy eschatologicznej? Wówczas bowiem opis nieskończonego dobra i miłości może być pomniejszany poprzez akcentowanie roli cierpienia, czyli zła istniejącego w świecie empirycznym. Jeśli natomiast w żadnych okolicznościach nie należy odpowiadać siłą (złem) na zło, to wówczas konsekwencją okazać się może, że życie (tak pełne cierpienia) będzie tracić swoje znaczenie na rzecz dążenia do bezwzględnej realizacji wizji dobra poprzez niesprzeciwianie się złu siłą, bo odwołanie się do siły oznacza pomnażanie zła w świecie. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że poddajemy pod refleksję problem postawiony w skrajnie uproszczonej formie, jednakże takie właśnie wątpliwości z miejsca się rodzą, gdy podejmiemy próbę dania odpowiedzi na postawione przez Iljina pytanie. Filozof wyraził swój zdecydowany sąd, uznając, że należy bezwzględnie sprzeciwiać się złu siłą w sytuacjach i okolicznościach, gdy wszelkie inne narzędzia zatrzymania (przecięcia) złego aktu zawiodły. Jednocześnie Iljinowi przyświecała wprost wyrażona myśl, że należy to czynić nawet nie wbrew, ale niejako zgodnie z naukami chrześcijańskimi wskazującymi na miłość Boga, bliźniego i pokorę. Iljin podejmuje się zadania niezmiernie trudnego, sądząc po temperaturze dyskusji po ukazaniu się jego książki, wręcz filozoficznie i teologicznie (a także obyczajowo i moralnie) karkołomnego, gdyż porwał się on na rzecz trudną do rozstrzygnięcia dając ostatecznie rozwiązanie aprobujące możliwość sprzeciwiania się złu siłą. Sam Iljin oczywiście uważał, że jego propozycja w pełni zgodna jest z naukami ewangelicznymi i w żaden sposób im się nie sprzeniewierza, a co więcej, towarzyszyło mu najprawdopodobniej przekonanie, że kroczy drogą, która już wcześniej została wytyczona przez krytyków tołstojowskiego pacyfizmu. To była jedna z podstawowych przesłanek, która mogła doprowadzić do przekonania o słuszności proponowanego rozwiązania. Na gruncie filozofii rosyjskiej koncepcja autora Wojny i pokoju o niesprzeciwianiu się złu siłą już wcześniej bowiem była poddana krytycznej refleksji przez Włodzimierza Sołowjowa i Mikołaja Bierdiajewa. W О sprzeciwianiu się złu siłą krytyczna analiza poglądu Tołstoja staje się dla Iljina narzędziem prowadzącym do uzasadnienia użycia siły wobec zła, bo z niej to właśnie jasno wynikało, że powstrzymywanie się przed jakimkolwiek użyciem siły w obliczu jawnego zła jest skrajną niedorzecznością. W związku z tym wydaje się, że Iljin był zaskoczony gwałtownością fali krytyki, która z tak dużą siłą zaatakowała jego pogląd. Najprawdopodobniej (i trudno się temu dziwić) filozof oczekiwał, że książka jego, która w pewnym sensie jest kontynuacją myśli wspomnianych wyżej postaci filozofii rosyjskiej, bez trudności wpisze się w nurt pozytywnej krytyki tołstoizmu, który obarczany był winą za bierność narodu rosyjskiego, a która to bierność między innymi doprowadzić miała do upadku Rosji. Taki wniosek nasuwa się sam, gdy zapoznajemy się z argumentacją, którą chociażby wysuwa Bierdiajew, poddając analizie filozofię autora Wojny i pokoju. Dla Iljina owa krytyka stała się o tyle druzgocąca, że do końca życia zdawał się nie być pogodzonym ze stanowiskiem dużej części rosyjskich intelektualistów emigracyjnych. Przecież pragnął pozostawać w zgodzie z prawosławiem w jego tradycyjnej formie, a więc bez modernistycznych naleciałości, które zarzucał swoim adwersarzom: Bierdiajewowi czy Sergiuszowi Bułgakowowi. Można sądzić, że dążył do dania narzędzia naprawy współczesnych mu czasów, których diagnoza nie wypadała pomyślnie, a narzędzia tego upatrywał w prawosławiu.pl_PL
dc.language.isoplpl_PL
dc.publisherKatowice : Uniwersytet Śląskipl_PL
dc.subjectIvan Aleksandrowicz Iljinpl_PL
dc.subjectdoktryny filozoficznepl_PL
dc.titleIwan A. Iljin i jego doktryna o sprzeciwianiu się złu siłąpl_PL
dc.typeinfo:eu-repo/semantics/doctoralThesispl_PL
Appears in Collections:Rozprawy doktorskie (WNS)

Files in This Item:
File Description SizeFormat 
Krasucka_Iwan_A_Iljin_i_jego_doktryna.pdf1,94 MBAdobe PDFView/Open
Show simple item record


Items in RE-BUŚ are protected by copyright, with all rights reserved, unless otherwise indicated.